Dnia 12 stycznia 2017 r. zmarła w Łodzi, po długiej chorobie, Teresa Wrzesińska, z domu Wuls.
Dla wielu z nas przyjaciel, autorytet, wzór społecznika.
Pożegnamy naszą Koleżankę 18 stycznia 2017 roku (w środę) o godz. 11.50 w Łodzi – W Kaplicy Cmentarza Świętej Anny, przy ul. Lodowej 78. Teresa Wrzesińska urodziła się 18 października 1950 r. w Tomaszowie Mazowieckim.
Wzrok straciła w dzieciństwie, w wyniku choroby.
Nie przeszkodziło jej to jednak w edukacji.
Ukończyła Ośrodek Szkolno-Wychowawczy Państwowej Szkoły Muzycznej w Krakowie, a następnie Uniwersytet Łódzki, wydział Socjologii.
Ze Związkiem związana była od dzieciństwa.
Już w latach młodości (l968–1973) aktywnie działała w Krajowej Sekcji Niewidomych Uczących się.
W latach 1977–1981 była członkinią Zarządu Głównego PZN, a w latach 1997–2004, a następnie 2008–2016 wiceprezesem Zarządu Głównego PZN.
Przez prawie 50 lat pracowała społecznie na szczeblu Łódzkiego Okręgu PZN.
Pełniła funkcję sekretarza, a następnie wiceprezesa Zarządu Okręgu Łódzkiego.
Nieobca jej była również praca w Kole: pełniła funkcję wiceprezesa Koła Łódź Bałuty, a w obecnej kadencji była prezesem zarządu tego koła.Ponadto, aktywnie współpracowała z Katedrą Elektroniki Politechniki Łódzkiej, opiniując jako ekspert społeczny nowoczesne rozwiązania rehabilitacyjne urządzeń służących niewidomym.
Od 2007 roku też była członkiem Wojewódzkiej Społecznej Rady ds.
Osób Niepełnosprawnych, w której dzieliła się swoją ogromną wiedzą i doświadczeniem w zakresie dostępności informacji, edukacji i rehabilitacji niewidomych.Szczególnie bliskie i ważne dla Niej były zagadnienia rehabilitacyjne, była aktywnym promotorem uczestnictwa niewidomych w życiu kulturalnym.
Była inicjatorem projektu „Teatr czytany”, współpracowała z Teatrem Powszechnym w Łodzi, zabiegając i dbając o to, aby był dostępny dla niewidomych.
Systematycznie uczestniczyła w wydarzeniach kulturalnych organizowanych przez Krajowe Centrum Kultury Niewidomych w Kielcach.Uwielbiała czytać i była wybitną brajlistką.
Propagowała naukę Braille’a i czytelnictwo w środowisku osób z dysfunkcją wzroku.
Była też dobrym nauczycielem – szkoliła niewidomych liderów oraz osoby pracujące na ich rzecz, uczyła społecznie studentów na Wydziale Fizjoterapii i Rehabilitacji Psychologicznej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.Za zasługi w pracy społecznej otrzymała wiele wyróżnień takich, jak: Złota i Srebrna Odznaka Honorowa PZN, odznaka Zasłużony Działacz Kultury, odznaka Zasłużony dla Sportu Łódzkiego, Honorowa Odznaka Miasta Łodzi za zasługi dla województwa Łódzkiego; Zasłużona dla Politechniki Łódzkiej, Medal PSD.
Została też uhonorowana odznaczeniami państwowymi: Srebrnym i Złotym Krzyżem Zasługi, a także w 2016 roku Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.Poza aktywnością społeczną, pracowała też zawodowo – początkowo w Spółdzielni Niewidomych w Łodzi, w której awansowała na stanowisko wiceprezesa ds.
rehabilitacji.
Następnie została dyrektorem Okręgu Łódzkiego PZN, w którym pracowała aż do odejścia na emeryturę w 2011 r.Prywatnie byłą żoną Andrzeja, jej wielkiego przyjaciela, który wraz z nią i za jej zachętą pracował społecznie na rzecz środowiska.
Kochająca matka dwojga dzieci: Ani i Łukasza oraz babcia czworga wnucząt.
Była wielką miłośniczką teatru i muzyki, szczególnie klasycznej.
Wraz z mężem starali się nie opuszczać żadnego koncertu czy spektaklu, jaki odbywał się w Łodzi.
Niejednokrotnie wyjeżdżali też na takie wydarzenia do innych miast.
Oboje kochali podróżować, szczególnie wędrować po górach.Tereska w pracy zawsze była rzetelna, odpowiedzialna, doskonale przygotowana, a jednocześnie ciepła, życzliwa i serdeczna.
Jej postawa podczas różnych spotkań wpływała pozytywnie na ich atmosferę.
Rozbrajała uśmiechem i łagodziła spory.
Zyskała sobie szacunek i uznanie, dlatego miała wielu przyjaciół zarówno wśród niewidomych, jak i widzących, którzy mieli zaszczyt i przyjemność z Nią współpracować.
Gdy odchodzą tacy ludzie, jak Terenia, pozostawiają po sobie pustkę i głęboki smutek.
Będziemy o Niej jednak zawsze pamiętać.Kierownictwo Polskiego Związku Niewidomych